BETON

nieprzemakalna kropla wolności pod skrzydłem orła?

w noc maleńki niePOKÓJ okruchów kapitalistycznego obornika

z drogi plebsie!

wpieprzają nieżyczliwe włochate wieprze

NIE przeŻARTymi końcówkami czerwonych ryjów wydłubują co smakowitsze lecz  znerwicowane truflle – studentów. i. i. i.

szklane domy z czaszek naiwych bogów

wypełnieni Czystą

(głupotą)

naiwności bezkres w kącikach ust ogłupiałych kurcząt

Wypełnione nieświadomą rozpustą oczy trzynastolatek poją łykiem wspomnienia niedoskonałą pamięć, – co za nogi! – zakrzyczał Tadeusz, gdy kapitalizmu bezlitosne trybiki niszczyły cotygodniowymi wybuchami odpadów wojen giełdowo – jądrowych ciała nieortodoksyjnie wierzących

wyblakłość sframentowanej nadzieji

(ZJEŚĆ, POSPRZĄTAĆ, SPAĆ, I DO PRACY –  KURWA)

(CYTAT)

co za inspiracja!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s