WHO CARES ABOUT LITERATURE?

Studying literature makes  one  realize that placing word ‚penis’  next to the word ‚literature’ is not unaccaptable but necessary in writing about literary theory…

Reklamy

głupota nie boli od razu…a szkoda

wrzucona w zbawienną dolinę  śmierci
wdzięczność za ciepło, miło – znikam wrrrrrrr….

olbrzymia paszcza Szału przepędziła wzrokiem
w arktyczną zamieć

hipotermia uczuć

telepie mnie

telepie mnie

telepie…

szczękościsk – hipernadreakcja na ciszę

lodowaty strach przed utratą konkretnego Opuszka

głupota

galopujące dzikie mustangi – feromony

oceanów granat nie połyka

za mało odwagi by zniknąć po cichu

na palcach przed siebie od teraz

lot sokola przypomina o kratach

strach przed porzuceniem zawiłych linii papilarnych przez konkretne Opuszki

cisza siedzi przy stole i szczerzy kły

odbijają się w nich światła zmęczonych lamp miejskich

warczy

niepotrzebnie kuszę ją spokojem

wgryzła się w uczucie

z aorty sączy się czułość

kap

kap

kap

głupota nie boli od razu. A szkoda…

Władysław Podkowiński, Szał Uniesień, olej na  płótnie, 1846

zaczynam od A (do Z wiecznośći)

NIC prócz pokory!

ci którzy czują palące czarne dziury z braku wiedzy to A
swoją świadomością pożerają sPOKOJE na polu walki

co świt

po horyzont połacie beztroskich maków kuszących ścinają brzytwą, pomiędzy neuronami
luki w datach, pojęciach, nazwiskach – motory artystycznego szlifu

dopiero POTEM wschodzące na złoto księżyce górskie
Autentyczni A  – ci których pali świadomość, że nie są Byronami.

ich  głowy pełne węży, ścięte przy pierwszej wojnie – jak Edena zdeptana wiara.

są i tacy  – na swoje nieszczęście (pomieszane z szaleństwem) walczą,

wiedzą

jak daleko

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

do Mistrza?

Stanisław Tarnowski o Artyście

(…) dusza ludzka, nawet największa nie wzlatuje od razu na wyżyny swojej  wielkości, ale podlega różnym wpływom, szarpana róznymi uczuciami leżącymi w naturze człowieka, błąka się, szuka zaspokojenia w zaspokojeniu tych różnych uczuć, zanim znajdzie tę prawdę, która ma jej na całe życie wystarczyć i stać się jej treścią, jej wiara, jej

najwyższą miłością.

S. Tarnowski, O literaturze polskiej XIX wieku, Warszawa 1977, s.92 i n.

O CZYTANIU I PISANIU

Ze wszystkiego co czytam, lubię to tylko, co krwią było pisane. Pisz krwią, a dowiesz się, że krew jest duchem.

Nie ławo cudzą krew zrozumieć, nienawidzę też czytających leniwców.

Kto zna czytelnika ten dla niego nic robić nie będzie.  Jeszcze jedno stulecie czytelników – i duch nawet śmierdzieć zacznie.

Że każdemu wolno nauczyć  się czytać, to psuje z czasem nie tylko pisanie, lecz i myśli.

Fryderyk Nitzsche, Tako Rzecze Zaratustra,  Kraków 2010, s. 38 i n.

BETON

nieprzemakalna kropla wolności pod skrzydłem orła?

w noc maleńki niePOKÓJ okruchów kapitalistycznego obornika

z drogi plebsie!

wpieprzają nieżyczliwe włochate wieprze

NIE przeŻARTymi końcówkami czerwonych ryjów wydłubują co smakowitsze lecz  znerwicowane truflle – studentów. i. i. i.

szklane domy z czaszek naiwych bogów

wypełnieni Czystą

(głupotą)

naiwności bezkres w kącikach ust ogłupiałych kurcząt

Wypełnione nieświadomą rozpustą oczy trzynastolatek poją łykiem wspomnienia niedoskonałą pamięć, – co za nogi! – zakrzyczał Tadeusz, gdy kapitalizmu bezlitosne trybiki niszczyły cotygodniowymi wybuchami odpadów wojen giełdowo – jądrowych ciała nieortodoksyjnie wierzących

wyblakłość sframentowanej nadzieji

(ZJEŚĆ, POSPRZĄTAĆ, SPAĆ, I DO PRACY –  KURWA)

(CYTAT)

co za inspiracja!