W POSZUKIWANIU KOSMOSU !A TO DRAMAT!

W POSZUKIWANIU KOSMOSU

!A TO DRAMAT ![1] (?)

 

Osoby:

Narrator – nicniewiedzący i zdezorientowany

Artysta – tożsamość nieznana, zazwyczaj incognito

Wielmożny przedstawiciel systemowej hierarchiii – wielmożny przedstawiciel systemowej hierarchiii

Kazimierz Wielkomocny – władający funduszami jak i duszami

Błazen –obłąkany myśliciel bez królestwa

[1] Autor oświadcza, że ów tekst napisany przez niego samego, nie stanowi jego własność, jest wolny od zobowiązań prawnych oraz praw osób trzecich, oraz że nie toczy się żadne postępowanie, którego przedmiotem jest ów tekst, że nie stanowi on również przedmiotu zabezpieczenia. Teks jest własnością publiczną i zostaje dobrowolnie oddany do wglądu, krytyki, komentarzy i uwag czytelników. Tekst ów nie jest produktem, a więc sprzedarz czy też kupno owego tekstu, jaki i wykorzystywanie fragmentów tekstu w celach komercyjnych, jest surowo wzbrionione przez autora. Autor zobowiązuje się do wymierzenia kary (stosownej do przewinienia i ustanawianej przez autora) osobom lub grupom osób, które złamią ustanowiony przez autora regulamin.

Akt I

Ciemna, pusta cela. Narrator w wymiętym garniturze, i poluzowanym krawacie koloru amarant, siedzi przy stole z pustą do połowy flaszką wódki o pojemności 0,7l.

Narrator

Słonimski Antoni znów bał się spać w nocy

Jego matki potwór wciąż za nim kroczy

Potami oblewał żony smętne oczy

W pościeli zmiętej

Uschła

Penelopa

zniewolona żarem

kiść pietruszki w słońcu Sacharyjskim

Słonimski Antioni znów bał się spać w nocy

Jego matki potwór wciąż za nim kroczy

Meduza creatricis

setki jęczących węży spowitych śluzem grzechu zniewala jego kończyny (ACH TEMATKI!!!) – w maszynie kapitalistycznego chaosu, jednorożce jako jedyne stworzenia fantastyczne , zaprotestowały przeciwko kopiowaniu swojej formy w kopiarce 3D, wyjaśniając iż na jednego jednorożca powinny przypadać trzy dziewice, co przy jednoczesnym istnieniu 66 burdeli na 80km kwadratowych jest niewykonalne.

Tak więc Słonimski został zmieniony w kiamienny posąg w pozie Lakoona

Słonimski Antioni znów bał się spać w nocy

Jego matki potwór wciąż za nim kroczy

Miasto:

Czeluść ta, w ziemskim wydrążona łonie,

Ciągnie się, jak grób Belzebuba długi,

Oczom niewidna, a jedno po tonie

Rozpoznawana bulgocącej strugi

Matka ziejąca cuchnącoodpychającym trupimjadem koloru mętnej, stęchłej morskiej otchłani nieprzemierzonej.

The type of man dominant today is a primitive one.

The new man wants his motor-car, and enjoys it, but he believes that it is the sponteanous fruit of an Edenic tree.

Wyziewa smród zgniły i językiem mieli hebrajską mantrę: ריקנות ריקנות ריקנות ריקנות

wrzechwiedząca maszyna niemylśląca: brak informacji o danym zagadnieniu

vs

człowiek: brak informacji o danym zagadnieniu (nieobecność profesora Wrzechwiedzącego, autorytetu z Uniwersytetu Jagiellońskiego w dziedzinie języka Hebrajskiego stanowi problem natury merytoryczno-kognitywno-lingwistycznej dla Narratora, jak i autora tego czegoś co pisze)

Słonimski Antioni znów bał się spać w nocy

Jego matki potwór wciąż za nim kroczy

Nie dostanie swoich marnych groszy

póki ostatnie słowo nie zostanie poczęte

Duccio came not by usura

nor Pier della Francesca; Zuan Bellin’ not by usura

nor was ‘La Calunnia’ painted.

Came not by usura Angelico; came not Ambrogio Praedis,

Came no church of cut stone signed: Adamo me fecit.          

Not by usura St. Trophime

Not by usura Saint Hilaire,

Usura rusteth the chisel

Akt II

Ubrany w surdut koloru kawy o smaku karmelowym z bitą śmietaną, lekko rozbawiony z niewyspania, pan Słonimski ze szklaneczką najlepszej wódeczki Polonez (ówczas najlepszej dostępnej na zbidulonych połaciach komunistyczno – czyścowego mini sklepu spożywczwgo przy ul. Chopina, w półkolonii sowieckiej zapitych półgłówków, w Poznaniu, (napis na tabliczce przemalowany na Szopena w dniu 4 czerwca 1989 roku ) oraz malutenieczką przekąseczkązagryzeczkąogóreczką,, stoi na środku swojego biura wypełnionego milionami książek. Wzdycha ciężko, pod ciężarem sygnetu platynowego w kształcie orlej trupiej czaszki, ciążącym na palcu wykoślawionym od energicznego uderzania w czarną otchłań maszyny zamieniającej unmeannigfull giberisssshhhhh w nicnieznaczące brednie…. Z rozmachem, powodującym wielokrotny podmuch roztańczonego, zakurzonego, gorącego powietrza o zapachu rosołu z kury, podrywającego końcówki zasłon koloru amarant do energicznego ruchu wahadłowopionowego, wykręca numer dowództwa generalnego Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej.

 Artysta

Witam. Tutaj Antoni S. Z Kazimierzem Wielkomocnym proszę.

Wielmożny przedstawiciel systemowej hierarchiii

Kazik na obiedzie, dzwonić po trzynastej.

Artysta

Bardzo pana przepraszam ale Kazimierz wyraznie mówił żeby dzwonić przed trzynastą

Wielmożny przedstawiciel systemowej hierarchiii (krzyczy, nie do słuchawki bybajmniej)

Ty Kazik, to znów ten inteligent do Ciebie!

 Kazimierz Wielkomocny

Witam Panie Antonii! Jak tam panu idzie praca nad największym z największych, prześwietnych, odkrywczych, najkanoniczniejszych, najwartościowszych, wrzechmogących i pachnących dzieł literarury wrzechswiata?

Artysta (wzdycha ciężko i doniośle)

Żmudnie. Dziś miija 12 rok od kiedy z dumą podniosłem ten krzyż pański na którym wypisane złotemi literami Wolność, Równość, Braterstwo, albo Śmierć.

Kazimierz Wielkomocny (z przekąsem)

Ależ Panie Antonii! Jest pan chlubą kraju… Gdzie tam Platon, Decartes, Dickens czy Breht!!! James to dopiero jest Prawdziwy Artysta! Najjaśniejsza gwiazda Betlejemska wskazująca drogę do przyszłości światowej literatury i porządku moralnego. Swoją drogą, te fragmenty o tych rozpustnych łajdakach i rozłorzystch udach niewinnch białogłowych prostych tutek… Chłopcy z pułku są zachwyceni, tylko musieliśmy strony olaminować, bo ślinią się za bardzo, no i nie tylko…nawet maszyna do kopiowania tego nie uciągnęła… opływa w chuci, hihihiihi

Artysta:

Proszę Pana by docenić prawdziwą wagę literatury, ach z resztą….Apollo mnie opuścił!!! Po namyśle nad rolą sztuki we współczesnym świecie… Poza tym analizując ostatnie 200 lat twórczości artystycznej i rozwój kapitalizmu stwierdziłem, że Joyc’a nikt nie będzie czytał a co dopiero rozumiał. Sztuka niby elitarna a ja wyczytałem w Wikipedii że Sztuka to dziedzina działalności ludzkiej uprawiana przez artystów, a artystą może w demokracji zostać każdy (co pięknie opisuje Ortega Y Gasset). Nie pozostaje mi nic innego niż się porządnie schlać.

Kazimierz Wielkomocny:

ŻE CO?!

Artysta

Ojczyzna nasza nie zmartwychwstanie! Jeszcze widzę jej szare, pomarszczone sutki. Stara i tajemnicza przybyła z porannego świata, może jako wysłannik. Nalewając mleko zachwalała jego jakość. O świcie na soczystej łące kuca obok cierpliwej krowy jak czarownica na swym muchomorze, a jej pomarszczone palce są szybkie wokół tryskających wymion.

Kazimierz Wielkomocny

Cóż począć?

Artysta (Krzyczy wymachujac lewą ręką, rozczochrany i zaczerwieniony z podniecenia.)

Wprowadzenie w stan postdeliryczny w okresie zadupiałego komunizmu jest stałąniezmienną dla posiadania natchnienia! Przyśle Pan z 10 buteleczek tego najlepszego absyntu i 100 tysiecy zlotych na pobyt w luksusowych burdelach Dublińskich, inaczej z tłumaczenia nici. Muszę poczuć się znów Artystą! Nie skończę, nie przed moją śmiercią, o bynajmniej!

Kazimierz Wielkomocny

Jaki adres?

Artysta

ul. Jednego z Pokolenia Tych Prawdziwych Artystów Starej Szkoły, Gdzie Istniała Hierarchia w Sztuce a Artyści Cechowali się Pokorą i Cierpliwocią, 41/2, Kraków.

Kazimierz Wielkomocny

Już się robi!

Artysta

Do usłyszenia.

Kazimierz Wielkomocny

Do usłyszenia mój drogi dinozaurze!O w mordę! To nie on, podał zmyślony adres, takie miejsce przecież już przestało istnieć! Znów jakiś kurwipanek sobie żarty stroi.  

Akt III

Ciemna, pusta cela. Narrator w wymiętym garniturze, i poluzowanym krawacie koloru amarant, siedzi przy stole z pustą flaszką po wódce o pojemności 0,7l. Jego głos przypomina bełkot.

Narrator

KOMUNA jak KOMUNIA chleb powszedni wielkościowenadumanebredniami

sutkozwisłe wymiona Matki wilczycy

Słonimski Antioni znów bał się spać w nocy

Bo James nie przyjął ciała Pana Naszego Chrystusa jedynego w Trójcy Świętej, niepokalaniepoczętego barankogłowego nieżywego (niezmartwychwstawalnego) SYMBOLU

A lepiej by było żeby się wyspowiadał kurwipański elitarystyczno nakrapiany zboczony błazen ze swych myśli nieczystych

Konsekwencją takiego ujęcia dramatu jest teza o zaniku sztuki, które postępuje wraz z realizowaniem się rozumności w świecie

EPILOGOS

Narrator usypia. Z nienacka (zza czarnego parawanu z białym napisem Z NIENACKA) wyskakuje półnagi Błazen w obszarpanym chitonie

Błazen

Współczesna sztuka to forma prostytucji!

Hej artysto! NIE UPRAWIAJ NIERZĄADU! Tak Ci dopomóż Bóg!

ulisses_1

https://www.google.co.uk/search?q=ulisses+ksi%C4%85%C5%BCka&biw=1067&bih=563&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=QmmOVZvMMYS2UdubsZAP&ved=0CAYQ_AUoAQ#imgrc=pV3mtE8GiW-EgM%3A

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s